Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Rozpoczynanie nauki pracy przed 10 to tortura?


cola!

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czytałem kiedyś o tym i oczywiście fajnie by było gdyby wszystko zaczynało się przed 10 ale niestety polskie społeczeństwo i tak ci powie że rano mózg najlepiej pracuje pomimo tego że jesteś trupem prawie. Sam osobiście nie pamiętam kiedy ostatnio w normalny dzień w tygodniu obudziłem się wyspany i z chęcią do wstania z łóżka. Chodziłem spać o przeróżnyvh godzinach a i tak zawsze wstawałem nie wyspany. A jakie są wasze odczucia?

Opublikowano

Gdzieś tam niby naukowcy stwierdzili, że lepiej by szkoła zaczynała się później.

Mówiąc ogólnie o pracy/szkole. Lepiej chyba rano, niż na 10 i potem siedzieć do 17/18. Rano pójdziesz, kończysz  po południu i masz większość dnia wolne.

Opublikowano

Wstaje codziennie o 6 bo mam daleko do szkoły. W domu jestem najwcześniej o 15, przeważnie 16:30. Szczerze? Zdążyłem się już przyzwyczaić przez 2 lata, odkąd tak wstaje :p

 

Opublikowano

To zależy od twojego stylu życia. Jeżeli jesteś osobą aktywną fizycznie i odżywiasz się zdrowo, przyzwyczajenie się do wczesnego wstawania to kwestia kilku dni.

Chodzenie na 7-8, bądź 10-11 nie ma większej różnicy. Każdy z nas ma inne przyzwyczajenia i dla jednego wystarczy 6 godzin snu, a dla drugiego aż 11 godzin.

1980497.jpeg
Opublikowano

Ja wstawałem przez 2 lata o 5 a wychodziłem ze szkoły o 16 jak chodziłem tak o 22/23 spać to dawałem radę  a jestem osobą która w wole dni bardzo często chodzi spać o 5:00 a wstaje o 15 dla chcącego nic trudnego xD

49yxrs.png

Opublikowano

Niektórzy i tak chodzą 7, a kończą o 16... Kolejny idiotyzm polskiego szkolnictwa, im więcej godzin w tygodniu, tym będziemy mądrzejsi :)

A potem i tak trzeba się jeszcze uczyć w domu.Coś takiego to się nazywa niewolnictwo.Co ludzie robią przez te 8 godzin w szkole, że jeszcze potem się muszą uczyć? 

Nie wiem czy praca/nauka powinna się zaczynać od 10, ale wiem, że człowiek może pracować na maksymalnych obrotach do 7 godzin, potem praca czy nauka przestaje mieć sens, bo człowiek jest zmęczony i nie jest już w stanie przyswajać wiadomości czy rzetelnie wykonywać swoją pracę, więc dzień szkolny powinien trwać właśnie maks. 7 godzin a pracownicy powinni się zmieniać, wiem, że to trudne, ale coś za coś...Z niewolnika nie ma pracownika.

Opublikowano

 

Niektórzy i tak chodzą 7, a kończą o 16... Kolejny idiotyzm polskiego szkolnictwa, im więcej godzin w tygodniu, tym będziemy mądrzejsi :)

A potem i tak trzeba się jeszcze uczyć w domu.Coś takiego to się nazywa niewolnictwo.Co ludzie robią przez te 8 godzin w szkole, że jeszcze potem się muszą uczyć? 

Nie wiem czy praca/nauka powinna się zaczynać od 10, ale wiem, że człowiek może pracować na maksymalnych obrotach do 7 godzin, potem praca czy nauka przestaje mieć sens, bo człowiek jest zmęczony i nie jest już w stanie przyswajać wiadomości czy rzetelnie wykonywać swoją pracę, więc dzień szkolny powinien trwać właśnie maks. 7 godzin a pracownicy powinni się zmieniać, wiem, że to trudne, ale coś za coś...Z niewolnika nie ma pracownika.

 

Ja w 2 miesiące wyjebałem 612 godzin. Szef nie skarżył się na jakość pracy. Jedynie prośba o podwyżkę mu się nie spodobała.

Także te 7 godzin to mit.

Opublikowano

 

 

Niektórzy i tak chodzą 7, a kończą o 16... Kolejny idiotyzm polskiego szkolnictwa, im więcej godzin w tygodniu, tym będziemy mądrzejsi :)

A potem i tak trzeba się jeszcze uczyć w domu.Coś takiego to się nazywa niewolnictwo.Co ludzie robią przez te 8 godzin w szkole, że jeszcze potem się muszą uczyć? 

Nie wiem czy praca/nauka powinna się zaczynać od 10, ale wiem, że człowiek może pracować na maksymalnych obrotach do 7 godzin, potem praca czy nauka przestaje mieć sens, bo człowiek jest zmęczony i nie jest już w stanie przyswajać wiadomości czy rzetelnie wykonywać swoją pracę, więc dzień szkolny powinien trwać właśnie maks. 7 godzin a pracownicy powinni się zmieniać, wiem, że to trudne, ale coś za coś...Z niewolnika nie ma pracownika.

 

Ja w 2 miesiące wyjebałem 612 godzin. Szef nie skarżył się na jakość pracy. Jedynie prośba o podwyżkę mu się nie spodobała.

Także te 7 godzin to mit.

 

Chodzi mi o przeciętnego człowieka.Wiadomo, że są tacy, co mogą pracować po 12 godzin bez przerwy, ale lepiej, żeby pracownicy pracowali na zmiany co 7 godzin.Państwo nie powinno tego wymuszać.To raczej zagadnienie z etosu i etyki pracy.

Opublikowano

 

 

 

Niektórzy i tak chodzą 7, a kończą o 16... Kolejny idiotyzm polskiego szkolnictwa, im więcej godzin w tygodniu, tym będziemy mądrzejsi :)

A potem i tak trzeba się jeszcze uczyć w domu.Coś takiego to się nazywa niewolnictwo.Co ludzie robią przez te 8 godzin w szkole, że jeszcze potem się muszą uczyć? 

Nie wiem czy praca/nauka powinna się zaczynać od 10, ale wiem, że człowiek może pracować na maksymalnych obrotach do 7 godzin, potem praca czy nauka przestaje mieć sens, bo człowiek jest zmęczony i nie jest już w stanie przyswajać wiadomości czy rzetelnie wykonywać swoją pracę, więc dzień szkolny powinien trwać właśnie maks. 7 godzin a pracownicy powinni się zmieniać, wiem, że to trudne, ale coś za coś...Z niewolnika nie ma pracownika.

 

Ja w 2 miesiące wyjebałem 612 godzin. Szef nie skarżył się na jakość pracy. Jedynie prośba o podwyżkę mu się nie spodobała.

Także te 7 godzin to mit.

 

Chodzi mi o przeciętnego człowieka.Wiadomo, że są tacy, co mogą pracować po 12 godzin bez przerwy, ale lepiej, żeby pracownicy pracowali na zmiany co 7 godzin.Państwo nie powinno tego wymuszać.To raczej zagadnienie z etosu i etyki pracy.

 

 

Latwiej sie kieruje takimi ludźmi :D Ty myslisz że im zależy żebys łaził wypoczęty i mial sprawny mózg cały czas?xD

  79160594027661829163.png

Opublikowano

Jestem przeciętny. Pieniędzy trza było, to godziny napierdalałem. Z każdym dniem odczuwałem bóle(praca fizyczna)

Teraz siedzę na bezrobociu.

 

Jak pracowałem normalnie od 6 do 14. Spałem sobie 7h i zawsze wypoczęty byłem. Zależy to też od rodzaju pracy. 

Do szkoły jak chodziłem, to faktycznie pierwsze 3 lekcje chujnia jakich mało. Po 10 już człowiek jakoś zaczynał funkcjonować.

Opublikowano

Wstaje codziennie o 6 bo mam daleko do szkoły. W domu jestem najwcześniej o 15, przeważnie 16:30. Szczerze? Zdążyłem się już przyzwyczaić przez 2 lata, odkąd tak wstaje :p

To ja mam podobnie, wstaję o 5 a w domy jestem o 17:00.

Deus vult

Opublikowano

u mnie pierwsza lekcja w technikum zaczynała się o 7:10 a jak ktoś nie ma samochodu to musi wstawac o 6 na autobus zeby zdazyc, a ja mialem jeszcze blisko ale ci ktorzy musieli zapierdalac przez godzine zeby zdazyc, eh

 

 

no spalo się do tej 10 bo kto chodzi na pierwsze lekcje do szkoly xD

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...